Nie życzę nikomu - długie i smutne
Wyświetlono wersję archiwalną wątku "Nie życzę nikomu - długie i smutne" z forum pl.biznes.banki
Piotr Grzegorz Skowronski
Pisałem już kiedyś na grupie, jakie miałem doświadczenia z tą firmą
http://tinyurl.com/nfsl

Otóż teraz nastąpił ciąg dalszy.
Złożyłem dyspozycję zamknięcia konta, wpłaciłem do kasy należność za
prowadzenie konta i wydanie karty (coby pan mi przyjął wniosek i coby
mnie nie wpisali na jakąś shit-listę) i od razu złożyłem reklamację
mniej więcej tej treści: Proszę mi zwrócić opłatę za wydanie karty, bo
zostałem kilkakrotnie wprowadzony w błąd odnośnie oferty i mimo
umocowania opłaty w regulaminach jest to IMO krzywdzące, tym bardziej że
jej nie aktywowałem ani nie używałem. Zamknięcie konta i złożenie
reklamacji poszło sprawnie, widać doświadczenie robi swoje. Zażądałem
także zwrotu dokumentów które składałem (regulamin tak stanowi),
usłyszałem że pan przekaże koleżance która prowadziła sprawę i jutro
koleżanka zadzwoni.
Czekałem dwa dni.
Trzeciego dnia po południu chciałem zadzwonić do oddziału i się
przypomnieć; niestety numery telefonów są tam zastrzeżone, Multilinia
odmiawia ich podania lub połączenia i godzi się tylko przekazać
wiadomość. No cóż, zostawiłem wiadomość prosząc z naciskiem o pilny
kontakt.
Znowu czekałem dwa dni (poczty elektronicznej, faksu czy telefonu nie
mają?).
Po znaczącym braku odzewu znów zadzwoniłem na Multilinię, tym razem
przezornie notując nazwisko rozmówczyni. Okazało się to zbędne, jednak
przy okazji dowiedziałem się że na kontakt mam czekać trzy dni bo mają
taki tryb pracy. No nieźle, myślę sobie - poczekam...
Za kilka dni zadzwoniła do mnie sympatyczna pani z kredytów w Łodzi w
sprawie dokumentów; okazało się, że Łódź nie ma pojęcia gdzie one są i
prosi o podanie rysopisu pracownika z którym rozmawiałem. Rozbawiło mnie
to, ale działania tej pani okazały się skuteczne bo niedługo dostałem
informację że papiery się znalazły. Cóż, przynajmniej komuś się chciało.

A tymczasem przyszedł smutny, rozwiewający moje złudzenia list od pana
Andrzeja Dylewskiego, wiceszefa departamentu sprzedaży - odpowiedż na
moją reklamację. Wynika z listu, że opłaty są w taryfie i że nie ma możl
iwości pozytywnego rozpatrzenia reklamacji. Czytać należy: pracownik
może mówić co mu się podoba, przeczytaj chamie regulaminy i pocałuj nas
w dupę.
Zapytać można: jak mogę opierać się wyłącznie na regulaminie kredytów,
skoro jest on standardowy i obowiązuje w każdym trybie przyznawania ??
Wbrew moim przypuszczeniom, bank obciążył mnie wszystkimi kosztami
jakimi tylko mógł.
Nawet Pekao umie zwrócić opłatę jeśli klient nie wykorzystał karty
(zwrócił ją wcześniej); wiele banków szanuje klienta i w przypadku
wprowadzenia go w błąd przez pracownika zwraca opłaty które pobrał
niehonorowo. Najwidoczniej od Multibanku takich rzeczy wymagać nie
należy.

Podsumowanie:
Skuszony ofertą zapłaciłem w BGŻ za wydruki z konta i opinię, zapłaciłem
też za prowadzenie rachunku i za wydanie karty w Multibanku, na dodatek
zmarnowałem masę czasu i nerwów przy załatwianiu wszystkiego. Niestety,
regulamin kredytów mówi, że bank może żądać dokumentów jakich chce. A że
taki zapis jest w każdym chyba regulaminie, dałem się zrobić w konia jak
gówniarz naiwnie wierząc w to co przeczytałem i usłyszałem i pochopnie
podejmując decyzję o przeniesieniu do Multi swoich rozliczeń.

Zamierzałem wprawdzie nie dać za wygraną i dalej się kłócić, bo
pieniędzy które straciłem na biznesie z MB nie znalazłem na ulicy, ale
już mi się odechciało. Pal diabli te kilkadziesiąt złotych; jak za cenną
nauczkę to wcale rozsądna cena. Więcej mnie w balona nie zrobią, bo będę
omijał szerokim łukiem i każdemu radzę to samo.

Tom

Pisałem już kiedyś na grupie, jakie miałem doświadczenia z tą firmą
http://tinyurl.com/nfsl
Otóż teraz nastąpił ciąg dalszy.


imho bank = ludzie.
moze akurat zle trafiles, nie twierdze ze wszyscy pracownicy multi sa
super-cacy-ekstra.
ja uzywalem multikonta ja, teraz mam aquariusa i zlego slowa nie moge
powiedziec. co prawda nie chca mi dac KK z powodu nie uregulowanego woja
(jeszcze studiuje) a ja nie chce karty pod lokate, ale jak powiedzial mi moj
opiekun aquariusowy - pracuje nad jakims rozwiazaniem dla mnie :)

mam jeszcze konta w paru bankach, ale to jest mi najblizsze i najbardziej
lubie z nimi wszystko zalatwiac.

Tom

SławekM
... "pracuje nad jakims rozwiazaniem dla mnie"

Typowa bankowa ściema.

pzdr.
SławekM

blad
Użytkownik "Piotr Grzegorz Skowronski"

już mi się odechciało. Pal diabli te kilkadziesiąt złotych; jak za cenną
nauczkę to wcale rozsądna cena. Więcej mnie w balona nie zrobią, bo będę
omijał szerokim łukiem i każdemu radzę to samo.


z daleka od wszystkich wymyslow zwiazanych z BRE
ja taką zasadę mam od dawna ;-)
*** blad ***

Maciek Kycler

 z daleka od wszystkich wymyslow zwiazanych z BRE
ja taką zasadę mam od dawna ;-)


Popieram! Co prawda konto w mBanku mam, ale służy mi tylko do goroszowych
rozliczeń z kumplami z roboty (bo wiszę 2 PLN, chwilowo nie mam drobnych, a
prawie wszyscy mają konto w mB). I tylko do tego.

Pozdrawiam,
MaciejK

Robert Wicik

z daleka od wszystkich wymyslow zwiazanych z BRE
ja taką zasadę mam od dawna ;-)


Powoli podobnie robi się i w innych bankach, nawet w PKO BP.
Pracownicy sa sprzedawcami i mają osiągać dobre wyniki np. w sprzedaży kart
kredytowych. Stąd często wprowadzają klientów w błąd byle tylko sprzedać
produkt.
Ja do podobnych spotkań staram się wcześniej przygotować i mieć w głowie
przypisy i dodatkowe pytania, na które żądam odpowiedzi na piśmie :-))

Pozdrawiam
Robert Wicik

spekulacja

Zamierzałem wprawdzie nie dać za wygraną i dalej się kłócić, bo
pieniędzy które straciłem na biznesie z MB nie znalazłem na ulicy, ale
już mi się odechciało. Pal diabli te kilkadziesiąt złotych; jak za cenną
nauczkę to wcale rozsądna cena. Więcej mnie w balona nie zrobią, bo będę
omijał szerokim łukiem i każdemu radzę to samo.


A może jednak warto wydać jeszcze te 50 zł i powalczyć u arbitra?

Darek
Moze lepiej kupic sobie swinke-skarbonke??

|  z daleka od wszystkich wymyslow zwiazanych z BRE
| ja taką zasadę mam od dawna ;-)

Popieram! Co prawda konto w mBanku mam, ale służy mi tylko do goroszowych
rozliczeń z kumplami z roboty (bo wiszę 2 PLN, chwilowo nie mam drobnych,
a
prawie wszyscy mają konto w mB). I tylko do tego.

Pozdrawiam,
MaciejK


Darek
W koncu nikt cie do tego nie zmusza.
Pewnie lubisz Mille ?
Użytkownik "Piotr Grzegorz Skowronski"
| już mi się odechciało. Pal diabli te kilkadziesiąt złotych; jak za cenną
| nauczkę to wcale rozsądna cena. Więcej mnie w balona nie zrobią, bo będę
| omijał szerokim łukiem i każdemu radzę to samo.

z daleka od wszystkich wymyslow zwiazanych z BRE
ja taką zasadę mam od dawna ;-)
*** blad ***


Piotr Grzegorz Skowronski

A może jednak warto wydać jeszcze te 50 zł i powalczyć u arbitra?


Zbyt mała jest kwota sporu; nie mogę w niej uwzględnić kosztów którymi
obciążył mnie inny bank.

Paweł P.

| A może jednak warto wydać jeszcze te 50 zł i powalczyć u arbitra?

Zbyt mała jest kwota sporu; nie mogę w niej uwzględnić kosztów którymi
obciążył mnie inny bank.


..(lub może się okazać że były podstawy żeby MB tak postąpił :)), nie
rozumiem, jeśli jesteś tak zły na multi to czemu nie posłuchasz
"spekulacji"?

_________________
Pozdrawiam
Paweł P.

on27wawa

imho bank = ludzie.
moze akurat zle trafiles, nie twierdze ze wszyscy pracownicy multi sa
super-cacy-ekstra.
ja uzywalem multikonta ja, teraz mam aquariusa i zlego slowa nie moge
powiedziec. co prawda nie chca mi dac KK z powodu nie uregulowanego woja
(jeszcze studiuje) a ja nie chce karty pod lokate, ale jak powiedzial mi moj
opiekun aquariusowy - pracuje nad jakims rozwiazaniem dla mnie :)


O tez niezla farsa... gosc niby ze statusem VIP (w koncu posiada te ze 100 kPLN)
a KK mu nie chca dac... buhahahahaha... wspanialy bank... z drzwi zrobilby sie
wiatrak jak bym wychodzil...

oN

Paweł P.

O tez niezla farsa... gosc niby ze statusem VIP (w koncu posiada te ze 100
kPLN)
a KK mu nie chca dac... buhahahahaha... wspanialy bank... z drzwi zrobilby
sie
wiatrak jak bym wychodzil...


ROTFL :)
drzwi się kręcą :) a raport BIK pewnie "kolorowy" :) i pozostaje pytanie
"jak to", "dlaczego" :))

_________________
Pozdrawiam
Paweł P.

Piotr Grzegorz Skowronski

| Zbyt mała jest kwota sporu; nie mogę w niej uwzględnić kosztów
| którymi obciążył mnie inny bank.

..(lub może się okazać że były podstawy żeby MB tak postąpił :)), nie
rozumiem, jeśli jesteś tak zły na multi to czemu nie posłuchasz
"spekulacji"?


Bank miał prawo obciążyć mnie opłatą za konto i kartę, to nie ulega
wątpliwości bo podpisałem się na wszystkim uprzednio to czytając. Nie
wiem natomiast, w jaki sposób mógłbym udowodnić przed arbitrem że
pracownicy nakładli mi bzdur, co zdecydowało że w ogóle tam poszedłem.
Poza tym, jak już wspomniałem - kwota sporu nie przekracza 50 PLN i
szkoda mi nerwów na szarpanie się z nimi.

Danio



ROTFL :)
drzwi się kręcą :) a raport BIK pewnie "kolorowy" :) i pozostaje pytanie
"jak to", "dlaczego" :))



czytnik mi nie pobral.

Danio

już mi się odechciało. Pal diabli te kilkadziesiąt złotych; jak za cenną
nauczkę to wcale rozsądna cena. Więcej mnie w balona nie zrobią, bo będę
omijał szerokim łukiem i każdemu radzę to samo.


Po pierwsze: czytaj regulaminy. Niestety nie ma innej metody.
Po rugie: nie rozmawiaj z papuga z Multilinii, a jesli cos tam uslyszysz to
weryfikuj w najblizszym oddziale albo emailem. Ja nie mialem problemow z
uzyskaniem emaila/telefonu do konkretnej pani konsultantki na Krolewskiej w
Warszawie.
Po trzecie: bank to ludzie, ktorzy ostatnio traktowani sa przez swoich
szefow (a tym samym w identyczny sposob traktuja swoja prace) jak handlowcy
majacy do wykonania okreslona sprzedaz. Karta kredytowa czy kredyt to taki
sam produkt jak kazdy inny, o czym od jakiegos czasu mozna sie przekonac
sluchajac wypowiedzi bankowcow. Kiedys pojecie "produkt" u nich nie
wystepowalo. Jesli wiec "produkt" i "sprzedaz", to znaczy ze nie roznia sie
oni zbytnio od sprzedawcow np. uzywanych samochodow. I tak trzeba do tego
podchodzic.

Pozdrawiam,

Rafal
Ano niestety - też mam z nimi problemy (zwolnienie z cesji polisy przy
kredycie trwało ponad 3 miesiące, bo regularnie "gubili" pisma słane od
ubezpieczyciela)
Poważnie rozważam refinansowanie tego kredytu w innym banku (zwłaszcza że od
PKOBP dostałem ofertę że zrobią to bez prowizji) i po prostu rezygnację z
usług BRE, bo jeśli z każdą pierdołą będe musiał się tak z nimi wozić to
dziękuje...
Paweł P.


czytnik mi nie pobral.


netykiete czytałem, może za dużo wyciąłem tym razem, ale czytnik to musisz
sobie sam dobrze ustawić, kogo wrzucasz do KF to również twój problem.
Ale postaram się przykładać więcej uwagi przy odpisywaniu.
Paweł
Danio



Ale postaram się przykładać więcej uwagi przy odpisywaniu.


Dzieki,

Piotr Grzegorz Skowronski

Po pierwsze: czytaj regulaminy. Niestety nie ma innej metody.


Przeczytałem. Ale regulamin jest standardowy dla kredytów w koncie, a
trybów jego przyznawania kilka.
Najważniejsze w regulaminie: bank może żądać dokumentów jakich chce. No
i zażądał, chociaż wcześniej nikt się nie zająknął na ten temat i
wszyscy twierdzili zgodnie że to co mam wystarczy.
Ja miałem mieć kredyt 120% z uproszczoną procedurą.

Po rugie: nie rozmawiaj z papuga z Multilinii, a jesli cos tam
uslyszysz to weryfikuj w najblizszym oddziale albo emailem. Ja nie
mialem problemow z uzyskaniem emaila/telefonu do konkretnej pani
konsultantki na Krolewskiej w Warszawie.


Te same informacje przeczytałem na www, podesłano mi mailem i podano w
placówce. Uznałem, że to wystarczy; nawet mi się spodobało, że wszyscy
mówią jednym głosem.
A telefon skąd miałeś? Mnie do oddziału nie chcieli podać.

Po trzecie: bank to ludzie, ktorzy ostatnio traktowani sa przez swoich
szefow (a tym samym w identyczny sposob traktuja swoja prace) jak
handlowcy majacy do wykonania okreslona sprzedaz.


Mam tego świadomość. Ale co innego promowanie i zachwalanie towaru, a co
innego wprowadzenie w błąd po zadaniu prostego pytania.
Poza tym bankowość to specyficzny sektor; tak naprawdę to sprzedaje się
wiarygodność - bo produkty wszyscy mają podobne.
No to mi sprzedali.

Karta kredytowa czy
kredyt to taki sam produkt jak kazdy inny, o czym od jakiegos czasu
mozna sie przekonac sluchajac wypowiedzi bankowcow. Kiedys pojecie
"produkt" u nich nie wystepowalo. Jesli wiec "produkt" i "sprzedaz",
to znaczy ze nie roznia sie oni zbytnio od sprzedawcow np. uzywanych
samochodow. I tak trzeba do tego podchodzic.


Była kiedyś taka piosenka, Kultu albo Kazika - uparcie krąży mi po
głowie:

"Czy wierzysz w słowa te,
Ja nie wierzę w nie,
Czy one prawdziwe są,
Nie wierzę im ku**om jak psom".

Danio

Najważniejsze w regulaminie: bank może żądać dokumentów jakich chce. No
i zażądał, chociaż wcześniej nikt się nie zająknął na ten temat i
wszyscy twierdzili zgodnie że to co mam wystarczy.
Ja miałem mieć kredyt 120% z uproszczoną procedurą.


Ode mnie na szczęście nie żądali, ale najpierw poszedłem do konsultantki w
Multi, dowiedziałem się co i jak, potem założyłem konto, a następnie
zamknąłem w Pekao SA, biorąc wyciąg za ostatnie 6 miesięcy. Zresztą przy
pierwszej wizycie w Multi powiedziałem że się przeniosę jeśli dadzą mi od
ręki linię kredytową. Ponieważ poprosiłem o mniej niż w Pekao, więc dostałem
tylko musialem troche poczekac bo akurat mieli jakis pad systemu. Zaraz po
przyznaniu linni poprosiłem o KK, również dali bez problemu. A zarabiam
raczej tak sobie (jak każdy ;-) ).

Te same informacje przeczytałem na www, podesłano mi mailem i podano w
placówce. Uznałem, że to wystarczy; nawet mi się spodobało, że wszyscy
mówią jednym głosem.


Hm, po wizycie w placowce tez bym uznal ze wystarczy. W takim razie
rzeczywiscie wpuscili Cie w maliny.

A telefon skąd miałeś? Mnie do oddziału nie chcieli podać.


"Wymusilem" na Multilince ;-)

Mam tego świadomość. Ale co innego promowanie i zachwalanie towaru, a co
innego wprowadzenie w błąd po zadaniu prostego pytania.
Poza tym bankowość to specyficzny sektor; tak naprawdę to sprzedaje się
wiarygodność - bo produkty wszyscy mają podobne.
No to mi sprzedali.


Mam nadzieje ze to przeczytaja i zglosza sie do Ciebie z wyjasnieniami. Jak

email od Pana Dyrektora z wyjasnieniem, przeprosinami i lekka pretensja, ze
nie do nich bezposrednio tylko na grupe. Jesli chcesz to moge Ci to nazwisko
odszukac i podac na priv.

Była kiedyś taka piosenka, Kultu albo Kazika - uparcie krąży mi po
głowie:


Nie patrz na to w tak czarnych barwach. Multi naprawde sie stara i na tle
innych wychodzi calkiem dobrze. Toyota tez sie czasem popsuje, mimo ze od
lat na pierwszym miejscu w rankingu.

Pozdrawiam,

Jarosław Lech

message
 Ja nie mialem problemow z
uzyskaniem emaila/telefonu do konkretnej pani konsultantki na
Krolewskiej w
Warszawie.


    No to możesz uważać się za szczęściarza. Kiedy chciałem poznać numer
do swojego lokalnego CUF-u, zaliczyłem: książkę telefoniczną TP SA
(papierową i internetową), Panoramę Firm (j.w.) Polskie Książki
Telefoniczne (j.w.) i Multieksperta. Nigdzie niczego nie znalazłem,
Multiekspert odmówił podania numeru.
Piotr Grzegorz Skowronski

Ode mnie na szczęście nie żądali,


[...]

Może jesteś w wieku w którym wojsko już nie bierze? ;)

Mam nadzieje ze to przeczytaja i zglosza sie do Ciebie z

linie kredytowa, to dostalem email od Pana Dyrektora z wyjasnieniem,
przeprosinami i lekka pretensja, ze nie do nich bezposrednio tylko na
grupe. Jesli chcesz to moge Ci to nazwisko odszukac i podac na priv.


Web Marketing rulez :D

dostałem odpowiedź.
Uśmiałbym się serdecznie, jakby się teraz do mnie odezwali; znaczyłoby
to, że większą wagę przywiązują do postów na grupie niż do oficjalnie
złożonych reklamacji...

Nie patrz na to w tak czarnych barwach. Multi naprawde sie stara i na
tle innych wychodzi calkiem dobrze. Toyota tez sie czasem popsuje,
mimo ze od lat na pierwszym miejscu w rankingu.


No tak, ale tu nie chodzi o małą usterkę (brałem to pod uwagę) tylko -
używając Twojego porównania - złe informacje w salonie, niespełnione
obietnice dealera, awarię pojazdu i w dodatku zwalenie całej winy przez
serwis na klienta ;))

Danio

Może jesteś w wieku w którym wojsko już nie bierze? ;)


Owszem.

Web Marketing rulez :D

dostałem odpowiedź.
Uśmiałbym się serdecznie, jakby się teraz do mnie odezwali; znaczyłoby
to, że większą wagę przywiązują do postów na grupie niż do oficjalnie
złożonych reklamacji...


Przedwczoraj ktos tu pytal o jakis numer rozliczeniowy podawany przy
miedzynarodowych przelewach. Odpowiedz byla nastepnego dnia rano, podpisana
"aleksandra Marchowska, WEB Marketing Multibank. A wiec jednak czytaja i sie
kontaktuja. I bardzo dobrze, bo tutaj pisza ludzie zainteresowani ta branza,
a dla powaznej firmy nie powinno byc nic wazniejszego niz konstruktywna
krytyka osob znajacych sie, lub przynajmniej rozumiejacych funkcjonowanie
danej branzy. Zreszta jesli poczytasz archiwum sprzed 2-3 lat to zobaczysz
jaki wplyw grupowicze mieli na e-banki.

No tak, ale tu nie chodzi o małą usterkę (brałem to pod uwagę) tylko -
używając Twojego porównania - złe informacje w salonie, niespełnione
obietnice dealera, awarię pojazdu i w dodatku zwalenie całej winy przez
serwis na klienta ;))


No coz, na takie dictum pozostaje albo zmiana marki samochodu, albo
przynajmniej dealera.

Pozdrawiam,

on27wawa

| O tez niezla farsa... gosc niby ze statusem VIP (w koncu posiada te ze 100
kPLN)

Poczytaj o wymaganiach na konto Aquarius.


Gdzies sie pomylilem ?

100 kPLN na lokacie lub w TFI Skarbiec
ewentualnie
5 kPLN co miesiac
ewentualnie
znana twarz, żeby mogli sobie reklame robic za freee

oN

przelewy w usa - pare pytan no i powracajaca sprawa HSBC - wyszlo dlugie
Będę trzymać kase w skarpecie ! (sp. z o.o.) [dlugie]
Moja pierwsza KK - pomozecie w wyborze? [dlugie]
12 groszy (tylko nie placz prosze)... [dlugie]
[PKOBP Inteligo] to chyba nieporozumienie [dlugie]
mBank odrzucil przelew z Litwy [dlugie]
Wycieczka po bankach i znowu BZWBK... (dlugie)
  • tlumaczenia teksow piosenek th
  • motywy na sony ericsson k610i za darmo
  • anatomia prawidB3owa czB3owieka
  • kabaret moralnego niepokoju filmiki
  • ceny modemow dsl
  • baletki z kokardka pepe jeans kratka wisiorki 30
  • szybkosc interneru w polsce
  • aar meksyk czyli odrodzenie imperium majow
  • 0x800ccc0f outlook 2007
  • Spis wiadomości z grup dyskusyjnych ^^ Indeks